Oficjalne Forum programu Odkurzacz
Strony: [1]   Do dołu
  Odpowiedz  |  Drukuj  
Autor Wątek: Szkoła rzeźnią talentów  (Przeczytany 2111 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Unicorn
Gość
« : Maj 12, 2013, 11:33:20 »
Odpowiedz cytującCytuj

http://www.wykop.pl/ramka/1505199/gruszczyk-kolczynska-szkola-to-rzeznia-talentow/
Cytuj
Czyli dzieciom szkodzi szkoła?

Można tak powiedzieć. Szkoła jest zbudowana na założeniach, że wszystkie dzieci w tej samej grupie wiekowej mają podobne możliwości rozwojowe. Nie bierze się pod uwagę indywidualnych różnic. Ponadto istnieje od dawna ustalony kanon nauczania matematycznego. Kiedy do klasy trafiają dzieci po matematyce dla przedszkolaków, które liczą do tysiąca, trudno im wysiedzieć na zajęciach, na których przez np. 20 minut poznają liczbę 1, na następny dzień znowu przez 20 minut poznają liczbę 2. I tak aż do grudnia. One się nudzą, dlatego wyrywają się do odpowiedzi i przeszkadzają, bo zadają mnóstwo pytań i nie wtedy, kiedy trzeba. Dzieje się tak, bo mają rozpędzone umysły i chcą się uczyć nowego. W przedszkolu nie przeszkadzały, bo nauczyliśmy nauczycielki, jak z nimi postępować. Kiedy Zosia przychodzi do pani i mówi, że umie liczyć do 146, nauczycielka stwierdza: „Bardzo dobrze, cieszę się. A tu jest Basia, ona nie umie liczyć. Weź kasztany i naucz ją”. I jest spokój. W szkole ta sama Zosia na okrzyk: Umiem liczyć do 250 otrzymuje odpowiedź: „To sobie w drugiej klasie tak policzysz, teraz liczymy do 10”. Sama to słyszałam. Powodem jest to, że szkolne nauczycielki realizują programy dostosowane do średnich uczniów, w zeszytach ćwiczeń są zadania, z którymi średni uczeń sobie poradzi. Wszystko na miarę średniego ucznia
To tylko potwierdza moje podejrzenia, których nabrałem od początku szkoły podstawowej smile Szkoła zabija nie tylko indywidualność ale i wszelkie uzdolnienia. Produkuje masy średniaków, równa do podłogi, wyrzuca zmielone odpadki, które mają robić, konsumować, nie myśleć i umrzeć w stosownym dla władzy czasie.
Ktoś pewnie napisałby, że szkoła przygotowuje "do życia w społeczeństwie." Bullshit. Równie dobrze do życia w społeczeństwie przygotowuje rodzina, zresztą, co oznacza "życie w społeczeństwie"? Naukę kłamstwa, cwaniactwa i oszustwa? pala
Kiedyś nauczycielom bardziej się chciało a dzisiaj? Leją na wszystko i mają gdzieś. Ale wszędzie słychać jaka to ciężka praca, uhm, nikt tak nie pracuje jak nauczyciele i nie ma tylu przywilejów. Darmozjady, ot co. Wakacje, wycieczki, dodatkowe zajęcia (kasa, kasa) z środków unijnych.
Mam nadzieję, że tzw. edukacja domowa będzie rosła w siłę.
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2013, 11:35:55 wysłane przez Unicorn » Zapisane
StarterX4
Gość
« Odpowiedz #1 : Maj 12, 2013, 20:12:35 »
Odpowiedz cytującCytuj

Czyli dzieciom szkodzi szkoła?
Mi na pewno tak laugh

Kiedy Zosia przychodzi do pani i mówi, że umie liczyć do 146, nauczycielka stwierdza: „Bardzo dobrze, cieszę się. A tu jest Basia, ona nie umie liczyć. Weź kasztany i naucz ją”.
No proszę, sposób nauki sprzed 100 lat..

Szkoła zabija nie tylko indywidualność ale i wszelkie uzdolnienia.
No gdybym się uczył przy komputerze w szkole było by inaczej, bym ze szkoły wyniósł więcej niż nauczyciele się spodziewają

oznacza "życie w społeczeństwie"? Naukę kłamstwa, cwaniactwa i oszustwa? pala
Wiele mi się razy zdarzyło że nauczyciel mnie okłamał, a potem się mi tłumaczył "że to dla mojego dobra".. gdy np. spytałem się "co się stało temu panu?" (3 klasa podstawówki, jeden z ojców dzieciaków zemdlał).

Mam nadzieję, że tzw. edukacja domowa będzie rosła w siłę.
Korepetycje? nie dziękuję, wole już chodzić do tej [...] szkoły ZA DARMO, niż PŁACIĆ ZA KAŻDĄ LEKCJĘ MOJĄ NA KOREPETYCJACH.

Kiedyś nauczycielom bardziej się chciało a dzisiaj? Leją na wszystko i mają gdzieś. Ale wszędzie słychać jaka to ciężka praca, uhm, nikt tak nie pracuje jak nauczyciele i nie ma tylu przywilejów. Darmozjady, ot co. Wakacje, wycieczki, dodatkowe zajęcia (kasa, kasa) z środków unijnych.
To już proste wyjaśnienie dlaczego jest polska bieda, a może i Unijna bieda? z winy nie tylko Donalda Tuska który obiecuje a za ch... swir
ale także za niektórych nauczycieli którzy uczą zmyślone bajeczki, dzieciakom opowiadają pierdoły, a potem za te kilka lat taki człowiek nic nie będzie wiedzieć, chodzi tu także jakich mamy nauczycieli, no jak mamy taką nauczycielkę żyletę która robi wszystko by ci się jak najlepiej wykształcili, to jest spox, ale jak taką która powie "uczcie się dzieci, idę sobie zaparzyć herbatkę, zaraz do was wrócę.." to źle...

ja to mam szczęście że mam normalną szkołę (nie liczę jeszcze tego że moje gimnazjum jest połączone także z technikum o_O).
Zapisane
Unicorn
Gość
« Odpowiedz #2 : Maj 12, 2013, 21:12:32 »
Odpowiedz cytującCytuj

Korepetycje mają sens jako sposób dorobienia nie o to chodziło. Edukacja domowa oznacza:
http://www.edukacjadomowa.pl/
Cytuj
Edukacja domowa jest to nauczanie dzieci przez ich rodziców lub opiekunów oraz wyznaczone przez nie osoby, odbywająca się poza systemem edukacji szkolnej. Ujmując tą kwestię prościej, dzieci edukowane domowo nie chodzą do "normalnej" szkoły, publicznej, społecznej czy prywatnej, lecz uczą się same z pomocą i pod kierunkiem swoich rodziców lub opiekunów
Gimnazjum to kwestia na oddzielną dyskusję, całkowicie chory pomysł.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Odpowiedz  |  Drukuj  
 
Skocz do:  

+ Szybka odpowiedź
W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.